• Wpisów:25
  • Średnio co: 37 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 16:26
  • Licznik odwiedzin:2 352 / 973 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dzwoneczek z przyjaciółkami wyruszają na lodowisko, aby nauczyć się jazdy na łyżwach. Kiedy przyglądały się wróżom zimowym wydawało im się to łatwe, jednak gdy grupowo starają się utrzymać równowagę wszystkie padają na ziemię. Podjeżdża do nich Wróżka Duszka, pokazując wróżkom, iż nie jest to trudna sztuka. Zaczyna szybko jeździć, wykonując różne piruety oraz sztuczki. Przyjaciółki podziwiają występ, krzycząc z radości. Na sam koniec Wróżka Duszka przy nich ściąga swój płaszcz, pod którym kryje się różowa sukienka, a spod kaptura wyłania się korona.
 

 
Dzwoneczek z Klankiem i Pomponem chce zbudować bałwana, tak jak robią to wróżki zimowe. Klankowi jednak budowa nie idzie zbyt dobrze, więc Cynka radzi mu, żeby przypatrzył się, jak inni to robią, a później spróbował jeszcze raz. Kiedy wróbel odchodzi Dzwoneczek z Pomponem kontynuują składanie śnieżnych kul na bałwana. Gdy dokańczają, dodając odpowiednie elementy nagle za plecami Cynki lądują ogromne trzy kule, które razem tworzą bałwana zrobionego nie dość, że ze śniegu to jeszcze z żywych wróżek oraz zwierząt. Dzwoneczek chwali Klanka, sądząc, że to właśnie jego robota.
 

 
Przyjaciółki za namową zimowych wróżek zjeżdżają na desce po stoku. Los chciał, że przed Dzwoneczkiem, czyli na samym początku siedziała Iskierka. Ta wystraszyła się zjazdu i zaczęła cofać, co skończyło się fatalnym skutkiem, bo wróżki zaczęły zjeżdżać po śmiertelnie niebezpiecznym stoku. Po wielu próbach zatrzymania pojazdu deska wreszcie staje, a tuż obok stoi pojazd zimowych elfów. Kiedy przyjaciółki odetchnęły z ulgą, wróż zimowy zwraca im uwagę na niestabilność podłoża, które nagle się załamuje. Deska zjeżdża, a wróżki jadą dalej po niebezpiecznym stoku.
 

 
Dzwoneczek lubi także spędzać czas z przyjaciółmi w Zimowym Borze. Kiedy pewnego razu podziwiały idealnie wyrzeźbioną śnieżkę śniegu, została rzucona śnieżka w Iskierkę. Okazało się, że to wróżki i wróże zimowi wyzywają przyjaciółki do bitwy na śnieżki. Kiedy ciepłym wróżkom nie idzie walka, Dzwoneczek wpada na pomysł i każe siebie osłaniać. Po pewnym czasie stoczonej walki Cynka krzyczy z góry, odpalając katapultę, która wysyła w stronę zimowych ogromną kulę śniegu. Kiedy wróż gratuluje Dzwoneczkowi pomysłowości ta uśmiecha się, jednak mina jej rzednie, gdy prosto w jej twarz leci śnieżna kulka.
 

 
Dzwoneczek posiadając talent cynki nie dość, że potrafi majsterkować to jest także niezłą krawcową. Prawie każdy strój, w którym występuje jest zrobiony przez nią samą. Oprócz oczywiście stroju z nasiona dmuchawca, w którym pokazała się po raz pierwszy, narzuty z liścia podarowanej przez Pompona i Klanka oraz zmienionego kolorystycznie stroju przez zamianę talentów, którą wywołała Zarina swoim pyłem. Cynka uwielbia odnośnie do sytuacji wybierać swoje stroje, co ukazuje jej strój podróżniczy.
 

 
Dzwoneczek jest wróżką ze słabymi nerwami i często wpada w złość, przez co cała czerwienieje na twarzy i, jak to określają jej przyjaciele, "wybucha". Jednak mimo swojej drażliwości można znaleźć w niej wspaniałą przyjaciółkę, pomagającą i dotrzymującą każdego sekretu. Jest także bardzo uparta i wytrwała. Kiedy postanowiła sobie pomóc Przystani Elfów swoimi wynalazkami zrobionymi ze zgubisk dokonała tego, mimo wielu zniechęceń oraz nieudanych prób. Dzięki swojemu charakterowi Cynkę polubili praktycznie wszyscy z Przystani. Szczególnie darzą ją sympatią Klank i Pompon, czyli koledzy po fachu, Jelonka, Różyczka, Iskierka, Mgiełka oraz, jak się później okaże, sama Widia. Dowiadujemy się także o znajomości Cynki z Zariną, wróżką Pyłkowej Alchemii. Od samego początku Dzwoneczek doceniała jej talent, jednak bała się o bezpieczeństwo pyłkowej. Po wygnaniu wróżki nie wahała się przyprowadzić jej z powrotem do Przystani Elfów.

Nie można w szczególności zapomnieć o jej siostrze Barwince, która interesuje się podobnymi rzeczami co Dzwoneczek oraz pełni funkcję jej bratniej duszy. Razem z nią odkrywają razem piękno całej Przystani Elfów.

Szczególnym uczuciem obdarza ją również Terencjo, choć nie do końca jest pewne, czym właściwie jest to uczucie, ze względu na niejednoznaczną odpowiedź Cynki na pytanie siostry czy wyżej wymieniony wróbel jest jej chłopakiem.

Dzwoneczka pokochały również zwierzęta, a w szczególności mysz (pomagająca wróżkom o talentach garnkowo-patelniowych) o wdzięcznym imieniu Ser. Przyjacielem zwierzęcym, który pomógł Cynce nareszcie otworzyć oczy i zobaczyć własne wady jest Świetlik, mały robaczek przybłęda, towarzyszący Dzwoneczkowi w podróży po Zaginione Lustro.

Wróżka także jest szanowana przez bestię z Nibylandii, która pomogła jej przeżyć. Dzwoneczek ze swoim dobrym sercem nie mogła odmówić pomocy Mrukowi w uwolnieniu z więzów zarzuconych przez wróżki strażnicze.

Cynka podbija serca również ważniejszym, wyżej postawionym wróżkom i wróblom. Jest faworytką Wróżki Duszki, która nadzoruje pracę wszystkim cynkowych. Już chyba na zawsze wryła się w pamięć samej Królowej Klarion, a także Lordowi Milori. Zostaje także przyjaciółką samego Strażnika, mieszkającego w Zimowym Borze.

Dzwoneczek ze swoim talentem do zaprzyjaźniania się zdobywa sympatię także u ludzi, do których jak wiadomo wróżki nie mają prawa się zbliżać. Szczególnie przypadła jej do gustu mała dziewczynka Lizzy, wielbicielka wróżek.
 

 
Wróżkowe przyjaciółki uwielbiają grać w przeróżne gry. Pewnego dnia wybierają się razem na polanę, aby zagrać w siatkówkę. Jelonka namawia robaczki, żeby jeden z nich zwinął się w kulkę i posłużył im jako piłka. Kiedy jeden z nich zdobywa w sobie maksimum odwagi zgłasza się na ochotnika. Wróżki odbijają piłkę używając swoje moce, ale kiedy Cynka odbija sprężynką robaczka on wylatuje wysoko w powietrze, a ratuje go kwiatek wyhodowany przez Różyczkę. Po tym wspaniałym pokazie każdy robak chce uczestniczyć w rozgrywce jako piłka do siatkówki wróżek.
 

 
Cynka przed Wielkimi Zawodami w Przystani Elfów wiesza ogromny transparent. W zawieszeniu pomaga jej stonoga, lecz co chwila plakat spada przez silny wiatr. Zdenerwowana Dzwoneczek po kilku próbach zawieszenia transparentu przy kolejnym podmuchu wiatru wyciąga rękę i łapie za nogę Widię. Zirytowana pyta, czy akurat tutaj musi trenować, a kiedy otrzymuje odpowiedź twierdzącą, załamana przestaje próbować z zawieszeniem transparentu.
 

 
Dzwoneczek przygotowuje farby do malowania liści na jesień, a jej przyjaciółki są zachwycone. Widia jednak zwraca jej uwagę, że brakuje koloru czerwonego. Cynka miesza różne kolorowe proszki, ale wychodzi jej kolor fioletowy. Po wielu nieudanych próbach i kąśliwych uwag Widii Dzwoneczek robi się czerwona na twarzy, a przyjaciółki ze śmiechem stwierdzają, że o ten kolor właśnie im chodziło.
 

 
Dzwoneczek razem z Iskierką przewożą magiczny pył w pojemniku zbudowanego przez Cynkę. Wróżka świetlna ma wątpliwości co do szczelności wynalazku przyjaciółki, jednak ta zapewnia, że wszystko będzie w porządku. Powóz wjeżdża na maleńki kamyk, przez co zakorkowanie od pojemnika się uchyla, a magiczny pył obsypuje leśne zwierzęta. Kiedy dwie wróżki docierają do przyjaciółek Cynka orientuje się o latających zwierzętach, a wróżki (tak jak zwykle) muszą złapać stworzonka siatką.
 

 
Po tym jak Terencjo znalazł balon Cynki, a oni wrócili wspólnie do Przystani Elfów, Dzwoneczek zachowała własnoręcznie zbudowany pojazd. Razem ze Świetlikiem uwielbia podróżować balonem po lesie. Jednego razu zabłądzili, więc wróżka zaczęła pytać mieszkańców lasu o drogę. Po spotkaniu nietoperzy oraz sowy w końcu pyta Panię Pajęczycę. Kiedy otrzymuje odpowiedź dziękuje za pomoc, później zaś przyznaje rację Świetlikowi, że trzeba było na początku zapytać Pajęczycę o drogę.
 

 
Ulubionym deserem każdej wróżki z Przystani Elfów jest oczywiście ciastko miodowe. Kiedy tylko przyszła dostawa wszystkie wróżki, w tym i Cynka przyleciały, aby wziąć sobie przynajmniej jedno. Dzwoneczek widząc Jelonkę, która dopiero co przyleciała podaje jej ciastko, wzięte dla przyjaciółki zanim koszyk opustoszał. Okazało się, że podobnie jak Cynka pomyślały inne przyjaciółki, więc sama Jelonka dostała aż cztery ciastka.
 

 
Wróżki uwielbiają spędzać czas na plaży. Cynka poleciała na wybrzeże razem z Widią, która miała ochotę odpocząć i trochę się poopalać. W pewnym momencie Dzwoneczek znajduje wyrzucony na brzeg zagubiony skarb piratów. Mimo wielu namów Widia nie podchodzi, aby razem z Cynką ocenić zgubisko.
Innym razem, kiedy wszystkie przyjaciółki są na plaży oraz Dzwoneczek chce im pokazać znalezione muszle odpowiadają jej pirackim zawołaniem. Cynka od razu do nich dołącza i po dłuższym krzyczeniu "Aaargh!" na plaże wchodzi pirat, trzymając w ręku kielich wcześniej znaleziony przez Dzwoneczka.
 

 
Jak wiadomo Dzwoneczek uwielbia spędzać wolny czas ze swoimi przyjaciółkami. Jedną z ulubionych rozrywek wróżek jest zabawa w chowanego. Pewnego razu, kiedy to Iskierka szukała kryjących się znalazła praktycznie wszystkie, oprócz jednej - słynnej Cynki. Gdy wieczorem zmęczone wróżki postanowiły wrócić do domu na kolację od drzewa za nimi oderwała się kora, pod którą kryła się Dzwoneczek. Zadowolona swoją wygraną ruszyła na przedzie wróżek, żeby zjeść kolację jak gdyby nigdy nic.
 

 
Nad Przystanią Elfów przelatuje Zielona Gwiazda, która gasi wszystko, jednak budzi pewne stworzenie.
Cynka jest wyjątkowo zainteresowana tym zjawiskiem, a kiedy rozmawia z Jelonką orientuje się, że przyjaciółka coś kombinuje. Wróżka zwierzęca prowadzi ją do swojego domu i pokazuje pisklę sokoła, a jak wiadomo sokoły są zagrożeniem dla wróżek. Dzwoneczek pomaga Jelonce przenieść do lasu pisklaka ukrytego pod jagodami, jednak Różyczka posypuje pyłkiem owoce i mały sokół się ujawnia wywołując przerażenie w Przystani.
Ptaszek zaczyna krzyczeć, a na ratunek przylatują dorosłe sokoły i atakują miejsce zamieszkania elfów. Cynka próbuje ukryć zwierzęta przed niebezpiecznym ptakiem i zaczyna ją atakować dorosły sokół, jednak wróżki strażnicze odganiają ptaka zanim zrobi coś złego. Dzwoneczek widząc królową, która przybyła zobaczyć złapanego pisklaka postanawia pomóc Jelonce wytłumaczyć, że wróżka zajmowała się nim tylko ze względu na jej dobre serce.
W środku nocy Dzwoneczek wraz z przyjaciółkami dowiaduje się od Jelonki, że wróżka zwierzęca opiekuje się zagrożonym stworzeniem. Wróżki widząc Mruka są przerażone i nie podzielają entuzjazmu Jelonki co do opieki nad stworzeniem tworzącym wieże z czerwonych kamieni.
Opiekunka bestii chce, aby przyjaciółki zajęły się zwierzakiem, kiedy to sama Jelonka pójdzie prosić królową Klarion o zaakceptowanie stworzenia. Dzwoneczek dostaje od wróżki zwierzęcej wiadomość migową, aby odwołać operację powiedzenia królowej o bestii oraz mają odprowadzić podopiecznego Jelonki do lasu. Cynka wpada na pomysł, aby posypać Mruka magicznym pyłem, co według nich pomogłoby w zabraniu go do lasu.

Jelonka później opowiada im o legendzie o bestii, która ma możliwość zabicia wszystkich wróżek podczas przemiany w krwiożerczego potwora.
Cynka prosi przyjaciółkę, aby na siebie uważała, ponieważ każda legenda ma w sobie ziarnko prawdy.
Dzwoneczek i inne wróżki z Przystani widzą zieloną mgłę, która niepokoi Cynkę, ze względu na znajomość legendy. Wróżka leci do Jelonki i pyta gdzie jest bestia. Wróżka zwierzęca prosi ją, aby się nie martwiła i pomogła jej znaleźć Mruka. Dzwoneczek znajduje go pierwsza w Zimowym Borze, jednak bestia zaczyna się zmieniać tak jak mówiła legenda, przez co uderza Cynkę, która pada nieprzytomna na ziemię.

Dzwoneczek trafia do szpitala i leży tam w śpiączce, jednak Doktor Wróżka mówi, że niedługo powinna się przebudzić.
Cynka budzi się przychodzi do niej Jelonka i przeprasza za zachowanie bestii. Sam Mruk okazuje się być jednak bohaterem, ponieważ uratował Dzwoneczka przed uderzeniem przez złamane drzewo.

Cynka razem z przyjaciółkami postanawiają uratować zwierzaka i zdejmują z niego liny. Wróżki są świadkami przemiany Mruka w latającą bestię, który okazuje się przyjmować energię dającą destrukcyjne zapędy, jednak nie wykorzystuje tego.
Jelonka oznajmia przyjaciółkom, że ma zamiar razem z Mrukiem zniszczyć wieże z kamieni, gdyż bestia ma możliwość ocalić Przystań Elfów samemu zbierając pioruny, które mogą zniszczyć dom wróżek. Cynka z przyjaciółkami obserwują jak bestia zbiera pioruny i stara się je pokonać, jednocześnie dbając o bezpieczeństwo Jelonki. Nagle następuje mocny wybuch, a zielona mgła oraz chmury znikają. Wróżki łapią Mruka i nieprzytomną wróżkę zwierzęcą. Sam zwierzak szybko się przebudza, ale Doktor Wróżka stwierdza śmierć Jelonki. Cynka widzi jak Mruk przesyła do ciała martwej zielone pioruny i ją przebudza.
Sam Mruk po całym fakcie zostaje w Przystani Elfów i pomaga wróżkom w pracy oraz naprawie. Dzwoneczek pyta Jelonkę co się dzieje z Mrukiem, który nagle zaczął strasznie ziewać. Wróżka tłumaczy im, że bestia wykonał swoje zadanie i teraz przejdzie w stan hibernacji na kolejne tysiąc lat. Wszystkie wróżki odprowadzają go do jamy, gdzie Cynka z przyjaciółkami przygotowała dla Mruka posłanie. Wszyscy żegnają go, ponieważ wiedzą, że już nigdy nie będzie im dane z nim się spotkać, gdy nie będzie w stanie hibernacji. Mruk został bohaterem całej Przystani Elfów.
 

 
Do Dzwoneczeka przychodzi znajoma wróżka pyłkowa Zarina, która zabiera Cynkę do swojego domu. Pyłkowa tłumaczy jej, że wróżki zaakceptowały fascynację do zgubisk oraz ich kolekcjonowanie, więc pasja Zariny do kombinowania z magicznym pyłem także ma szansę na zaakceptowanie. Cynka nie jest przekonana co do eksperymentów wróżki z magicznym pyłem i tworzenia nowych kolorów pyłku.

Wtem wysypuje się pyłek Zariny i wytwarza ogromną roślinę, która niszczy całą Przystań Elfów, a sama pyłkowa zostaje wygnana.
Podczas święta wszystkich pór roku do letniej części przybywają wszystkie wróżki, w tym sama Barwinka. Cynka zauważa wróżkę, która otwiera maki usypiające wszystkie wróżki i rozpoznaje w niej Zarinę. Dzwoneczek wraz z przyjaciółkami chowają się w pojeździe zbudowanym przez Cynkę, przez co nie zasypiają. Wypuszcza je Klank, który na czas otwarcia kwiatów poszedł załatwić sprawy fizjologiczne. Wróbel mówi Dzwoneczkowi, że Zarina poleciała do magazynu i na miejscu okazuje się, że była wygnana wróżka zabrała niebieski pył.
Przyjaciółki zaczynają ją gonić i gdy docierają do wybrzeża widzą piratów. Zarina została kapitanem, którego pomysłem było wykradzenie pyłu. Kapitan ciska we wróżki pyłem i wszystkie tracą przytomność. Kiedy już odzyskują świadomość zauważają zmianę swoich strojów, a Cynka załamuje wodę i moczy wszystkie wróżki. Dzwoneczek zrozumiała, że Zarina zamieniła ich talenty, a sama Cynka została wróżką wodną, zaś jakże cudowny talent cynek otrzymuje Widia.
Żeby dogonić okręt piracki wróżki tworzą statek ze względu na mokre skrzydła, a sama Różyczka zdobywa przyjaciela u małego krokodyla. Stateczek ciągnie Mgiełka, która została szybkolotną. Przyjaciółki kryją się na okręcie pirackim i zauważają wyspę, na której Zarina wyhodowała własne pyłkowe drzewo. Dzwoneczek, Widia i Mgiełka dostają się do kabiny kapitan Zariny i próbują przechwycić błękitny pył, jednak plan nie wypala. Cynka razem z przyjaciółkami lecą do pyłkowego drzewa Zariny, aby zabrać wykradziony pył.
Kapitan widząc wróżki każe je zamknąć oraz nie chce słuchać Dzwoneczka, by wróciła do Przystani Elfów. Po kilku próbach ucieczki ratuje je w końcu krokodyl, którego poznała Różyczka na wybrzeżu. Wróżki zabierają pył, jednak oddają go Jamesowi, który grozi wyrzuceniem Zariny do morza. Pirat jednak nie dotrzymuje obietnicy i wrzuca lampion z wróżką do wody.
Dzwoneczek razem z przyjaciółkami pomagają jej się wydostać z lampionu. Zarina przeprasza wróżki za swoje zachowanie i mówi im o zamiarach piratów. Razem atakują statek oraz pozbywają się piratów z okrętu.
James prawie przechytrzył elfy, posiadając umiejętność latania, jednak Zarina uderza w niego drobiną błękitnego pyłu, a sam pirat traci panowanie nad lataniem.
Wszystkie wracają do Przystani Elfów, budzą wróżki, a przyjaciółki odzyskują swoje dawne talenty. Zarina zostaje ponownie przyjęta do Przystani, a jej talent do eksperymentu z magicznym pyłem zostaje zaakceptowany i otrzymuje własną nazwę - wróżka pyłkowej alchemii. Pokaz na święto wszystkich pór roku przebiega pomyślnie, a nawet lepiej niż sama Cynka je sobie wyobraziła.
 

 
W przystani odbywa się po raz pierwszy konkurs wypieków, który powstał przez przypadek.
Dzwoneczek powiedziała głównej wróżce cukierniczej, Lukrecji, że można zrobić inny tort na święto królowej Klarion niż ten co robiony jest od 399 lat. W konkursie bierze udział drużyna wróżek cukierniczych i drużyna amatorek, której przewodniczy Cynka.
Dzięki talentom przyjaciółek Dzwoneczek chce stworzyć tort, który będzie miał ruchome części oraz będzie opowiadał historię Przystani Elfów.
Tort prezentuje się wspaniale, jednak kiedy królowa go kosztuje, cóż, jak to sama Cynka ujęła: "No tak, jednak przegrałyśmy, ale na szczęście królowa czuje się już dużo lepiej."
Jednak dzięki temu wróżki cukiernicze zmienią swój tort - ozdobią go lukrem, ale o jeden odcień bielszym. Dzwoneczkowi chyba nie o to konkretnie chodziło.
 

 
W Przystani Elfów jest duże zamieszanie ze względu na rozpoczęcie zimy na Stałym Lądzie. Ciepłe wróżki pomagają jak tylko mogą wróżkom zimowym. Cynki przygotowują kosze, które zabiorą śnieżne sowy, a wróżki zwierzęce pomagają zwierzętom przejść przez most do Zimowej Krainy. Dzwoneczek chce za wszelką cenę odwiedzić mroźną krainę, więc pomaga Jelonce przeprowadzić zwierzęta.
Podczas nieuwagi wróżki zwierzęcej Cynka postanawia przejść przez most i zauważa coś niezwykłego - jej skrzydła zaczynają lśnić niezwykłym blaskiem.

Nagle z zimowego boru Dzwoneczka wyciąga Jelonka i zwraca jej uwagę oraz zabiera ją do Doktor Wróżki, bo skrzydła Cynki zaczęły zamarzać. W przychodni jednak nikt nie wierzy w lśnienie skrzydeł Dzwoneczka i tłumaczą to odbijającymi się promieniami słonecznymi.
Cynka wyrusza więc do biblioteki i szuka książki o skrzydłach. Znajduje Skrzydłologię, jednak najbardziej interesująca ją strona o lśniących skrzydłach jest poobgryzana przez mola książkowego. Wróżka pyta wróbla, który także siedział w bibliotece, a on jej mówi, że Strażnik wie o tych książkach wszystko, ponieważ sam je pisze. Strażnik jednak mieszka w Zimowym Borze, a letnie wróżki nie mogą tam lecieć ze względu na zamarzające skrzydła. Cynka postanawia uszyć ciepły płaszcz, spakować książkę i wyruszyć do Krainy Zimowej. Z pomocą Klanka i Pompona wchodzi do kosza, który jest jednym z tych przechwycanych przez śnieżne sowy, bo przez płaszcz nie może latać. Kosz jednak łapie nowa sowa, która nie jest przystosowana do latania z koszem i przez niedokładne lądowanie Dzwoneczek gubi książkę. Lord Milori znajduje książkę i każe odnieść ją do Strażnika. Cynka podąża za zimowym wróżem i dociera do domu Strażnika. Tam z ukrycia widzi, że nie jest jedyną, która tu przyszła po radę i zauważa wróżkę ze skrzącymi skrzydłami.
Strażnik o imieniu Ludwik tłumaczy obu wróżkom, że ich skrzydła lśnią ze względu na to, iż są siostrami, urodzonymi z tego samego śmiechu, a same skrzydła są dokładnie takie same. Wróżkom zostaje przedstawiona scena ich narodzin, kiedy to z jednego śmiechu powstały dwa nasionka mogące stwórzyć wróżkę. Jednak nasionko Barwinki przez zahaczenie o drzewo trafia do Zimowego Boru, a Dzwoneczka - Przystani Elfów.

Do domu Strażnika przybywa Lord Milori zaniepokojony ze względu na przeczucie, że w Zimowej Krainie jest ciepła wróżka. Każe Strażnikowi odesłać ową wróżkę, jeśli ją spotka. Ludwik znalazł lukę w wypowiedzi Lorda i stwierdził, że nie powiedziano kiedy to Cynka ma wrócić do domu. Siostry wymieniają się historiami, głównie mówi Dzwoneczek, który przeżył niejedną przygodę. Barwinka oprowadza Cynkę po borze pokazując jej pracujące wróżki, uczy ją jeździć na łyżwach, a potem zapoznaje ją nawet ze swoimi przyjaciółkami. Po zabawie na sankach siostry idą do domu Barwinki i wyliczają, ile to ze sobą mają wspólnego.

W pewnym momencie mroźna wróżka wyznaje, iż jej marzeniem jest zobaczyć motyla oraz odwiedzić Przystań Elfów. Cynka wpada na pomysł, że jeśli mogła zrobić w domku Barwinki cieplej, to w części letniej mogłaby zrobić chłodniej. Nagle przez ognisko odłamuje się część śniegu z domu wróżki zimowej, a sam Dzwoneczek spada, przez swój płaszcz. Ratuje je Strażnik i stwierdza, że pora już, aby Cynka wróciła do domu. Siostry w ukryciu przed Ludwikiem ustalają, iż spotkają się jutro na moście, by zorganizować wycieczkę dla Barwinki po Przystani. Dzwoneczek z pomocą Klanka, Pompona i przyjaciółek buduje śniegownicę, czyli pojazd, który tworzy płatki śniegu z bloku lodu.
Następnego dnia Cynka pokazuje siostrze większość części letniej, jednak w pewnym momencie kończy się kostka lodu i trzeba natychmiast przeprowadzić Barwinkę do Zimowego Boru, co uniemożliwia spotkanie się z Królową Klarion, by odwołać zakaz przechodzenia przez granicę. Omdlałą siostrę zimową znajduje Lord Milori i zakazuje dalszego spotykania się obu wróżek, a samą śniegownicę wrzuca do wody, niestety przyniosło to okropny skutek. Urządzenie ugrzęsło, a strumień wody napędza je oraz wytwarza coraz więcej śniegu z kry lodowej. Równowaga między krainami zostaje zachwiana, a część letnia zaczyna zamarzać. Lord Milori oraz królowa Klarion tłumaczą siostrom czemu zostało zakazane przechodzenie przez granicę, chodziło o to, że jeden wróż złamał skrzydło, a na to nie ma lekarstwa. Wkrótce wróżki odkrywają nagłe oziębienie i śnieg w letniej krainie. Ministrowie oraz królowa Klarion stwierdzają, że to koniec, a samo drzewo pyłkowe zamarznie. Dzwoneczek znajduje oszronionego barwinka, kwiatka zamrożonego przez Barwinkę i zauważa, iż cały czas jest żywy. Leci więc do Zimowego Boru, ale musi też przelecieć przez zimową część, bo jest za mało czasu na pójście pieszo. Kiedy dociera do Barwinki opada ze względu na zmrożone skrzydła. Wróżki zimowe natychmiast zakładają jej płaszcz, a Cynka informuje je, że jest nadzieja dla Pyłkowego Drzewa, wystarczy je tylko oszronić. Dzwoneczek z siostrą i jej przyjaciółkami wracają do części letniej i zaczynają oszraniać Drzewo. Lord Milori także zauważył zachwianie równowagi i wysłał wszystkie zimowe wróżki do Przystani Elfów. Udaje się oszronić nie tylko drzewo, ale też i cieplejsze części Przystani. Po zmrożeniu Drzewa wróżki wychodzą z ukrycia. Po odmrożeniu przez słońce wróżki zaczynają się cieszyć, jednak wychodzi na jaw okropna sprawa. Dzwoneczek złamała skrzydło, kiedy to leciała poprosić zimowe wróżki o pomoc.
Barwinka przykłada skrzydła do skrzydeł Dzwoneczka, co okazuje się być zbawienne, skrzydła Cynki zaczynają się regenerować. Królowa Klarion postanawia odwołać zakaz przechodzenia przez granicę, a letnie wróżki mogą swobodnie latać po zimowej części dzięki oszronieniu skrzydeł.
 

 
Cynka pomaga w przygotowaniach do Wielkich Zawodów w Przystani Elfów.

W zawodach biorą udział dwuosobowe drużyny z grupy każdego talentu. Dzwoneczek bierze udział w zawodach wraz z Wróżką Duszką. Cynka zauważa problem wśród wróżek ogrodowych, który polega na tym, że żadna wróżka z tej grupy nie bardzo ma ochotę do wzięcia udziału w zawodach, oprócz Klosi. Ogrodowe wróżki wybierają jako drugą reprezentantkę Różyczkę, a Dzwoneczek wraz z przyjaciółkami trzymają za nią kciuki.

Cynka podchodzi do pierwszego zadania z pozytywnym nastawieniem i razem z Wróżką Duszką wypadają dość nieźle w żabim wyścigu. Po zakończeniu pierwszej konkurencji oznajmia Klosi, że ona razem z Różyczką przechodzą do następnego zadania, bo wróżki leczące nie dotarły do mety.

Kiedy wychodzą z areny Wróżka Duszka daje Dzwoneczkowi rady co do pozycji, aby wypaść jak najlepiej.
Podczas konkurencji z wiklinowymi kulami cynki podobnie do innych wróżek wpadają w kraksę i odpadają z zawodów. Dzwoneczek postanawia razem z wróżkami ogrodowymi i przyjaciółkami dopingować Różyczce i Klosi. Cynka obserwuje jak jej faworytki spadają na ostatnie miejsce ze względu na niechęć Różyczki do pobrudzenia się.
Następnego dnia przed ostatnią konkurencją Dzwoneczek przygotowuje wóz wróżek ogrodowych i ze zdziwieniem widzi przemianę koleżanki, przy czym chwali jej wygląd oraz strój, doskonale pasujący do zawodów.

Przed metą obserwuje razem z innymi jak reprezentantki docierają do mety pchając wóz. Po ostatnim zadaniu, kiedy królowa Klarion oznajmia, że to jednak wróżki ogrodowe, a nie burzowe wygrały, podnosi wraz z przyjaciółkami wrzawę i cieszą wspólnie z wygranej koleżanek.
 

 
Nadchodzi lato, a Dzwoneczek wraz z innymi wróżkami wyrusza na Stały Ląd do Obozu Wróżek. Cynka po raz pierwszy dowiaduje się, że wróżki muszą ukrywać swoje istnienie przed ludźmi. Wróżka ma zamiar pogrzebać w zgubiskach, ale zatrzymuje ją Widia i zabrania jej zbliżać się do ludzi.
Nagle obok obozu przejeżdża stary samochód, który dźwiękiem pracy silnika zainteresował młodą Cynkę. Dzwoneczek postanawia przyjrzeć się z bliska, więc leci za samochodem. Celem podróży okazuje się domek letniskowy Lizzy i jej taty. Kiedy ludzie wchodzą do domu wróżka podlatuje do pojazdu i dokonuje oględzin jego spodniej części. Nagle słyszy za sobą głos Widii, która przypomina jej o niebezpieczeństwie ze strony ludzi. Dzwoneczek jednak nie słucha i przypadkowo oblewa ją wodą z samochodu, przez co szybkolotna nie może latać. Dziewczynka z tatą wracają na podwórko i znajdują motyla z wielkim kleksem na skrzydle, który namalowała Jelonka. Ojciec okazuje się być entomologiem, czyli naukowcem badającym życie różnych owadów.


Niezwykły okaz motyla zainteresował pana Griffithsa, więc postanawia bez wiedzy córki zamknąć motyla w słoiku i zabrać do gabinetu. W tym samym czasie Lizzy rozstawia własnoręczny domek dla wróżek, do którego podczas nieobecność dziewczynki trafia Widia i Dzwoneczek. Cynka postanawia wejść do środka i się rozejrzeć, a szybkolotna zatrzaskuje drzwi, aby dać jej nauczkę.


Dzwoneczek orientuje się o przyjściu dziewczynki, kiedy to próby otwarcia drzwi przez Widię ustają, a sama Lizzy zagląda przez małe okienko zafascynowana. Szybko bierze domek w ręce i zanosi do domu. Cynka widzi przez małe okno jak idą do gabinetu ojca Lizz oraz zauważa coś, co mrozi jej krew w żyłach. Na wszystkich ścianach są poprzyczepiane martwe motyle, którym przebito skrzydła szpilkami. Dzwoneczek orientuje się, że dziewczynka nie chce jej pokazać ojcu, więc idą do pokoju Lizzy. Kiedy tylko zostaje uchylony dach domku Dzwoneczek wylatuje jak z procy i uderza głową w baldachim łóżka. Spada na posłanie i zaczyna ją gonić kot dziewczynki. Lizzy, aby ochronić wróżkę zamyka ją w klatce dla ptaków.


Cynka nie widząc możliwości wyjścia opada na dno klatki i czeka co się wydarzy dalej. Wraca dziewczynka, po czym otwiera klatkę, a Dzwoneczek ucieka pod sufit i się stamtąd nie rusza. Po namowach Lizzy wróżka postanawia podejść do niej i posłuchać co wie na temat wróżek. W pewnym momencie zaczyna ją pytać, czy sama zbudowała domek dla wróżek, jednak dziewczynka nie może jej zrozumieć, gdyż Dzwoneczek kiedy coś mówi wydaje dźwięk małego dzwonka, więc musi pokazywać jej na migi o co jej chodzi.


Po tym jak do pokoju wchodzi tata Lizz, Dzwoneczek informuje dziewczynkę, że musi już wracać do obozu. Jednak kiedy podlatuje do okna okazuje się, że pada, więc Cynka nie może lecieć. Zostaje u dziewczynki i podziwia jej zabawki oraz różne rysunki.


Dzwoneczek wpada na pomysł, że dziewczynka może zapisać w swoim pustym notatniku otrzymanym od ojca informacje na temat wróżek i pomaga jej je zebrać, opowiadając kiedy to wróżka się rodzi i jakie są talenty wróżek.


Po udanej pracy wspólnie oglądają efekt, a Cynka widząc stronę z przystanią i jej przyjaciółkami zaczyna coraz bardziej tęsknić za domem.


Wróżka żegna się z Lizzy, jednak chce zobaczyć reakcję jej taty, kiedy dziewczynka pokaże mu dziennik. Kiedy widzi brak zainteresowania ze strony taty postanawia pocieszyć Lizz i do niej wraca. Cynka odkryła powód braku czasu na obejrzenie dziennika przez tatę, więc w nocy kiedy wszyscy śpią naprawia kapiący dach podłączając węża ogrodowego tak, by woda wypływała przez okno. Jednak zrobiła coś jeszcze - wypuściła motyla ze słoika.
Następnego dnia widzi, że tata Lizzy ma już wolny czas i jest możliwość pokazania dziennika o wróżkach. Zachęca dziewczynkę, żeby poszła do niego, a sama się ukryła za ścianą i przyglądała tej scenie. Okazała się być świadkiem wybuchu złości pana Griffithsa, ze względu na wypuszczonego motyla. Mężczyzna obwinia córkę i każe jej wrócić do pokoju.

Załamana Lizz wyznaje Cynce, że bardzo chciałaby być wróżką. Dzwoneczek wpada na pomysł nauczenia jej latania, więc posypuje dziewczynkę magicznym pyłkiem i pomaga Lizzy utrzymać równowagę w powietrzu.

Po lekcji latania wkracza do pokoju zdenerwowany tata i pyta co to za hałas. Kiedy dziewczynka wyznaje, że wróżka uczyła ją latać ojciec wyśmiewa ją i zaczyna zbierać do kosza jej figurki wróżek i tłumaczy, iż wróżki nie istnieją. Poczerwieniała ze złości Cynka wylatuje z domku, w którym kryła się podczas tej całej sytuacji i zaczyna wrzeszczeć na ojca dziewczynki, jednak mężczyzna słyszy tylko brzdęk dzwoneczków. Przerażony odsuwa się od małej wróżki, nie wierząc własnym oczom. Później razem z córką oglądają Dzwoneczka. Nagle Cynka słyszy wrzask Widii, aby uciekała i zostaje popchnięta na bok. Okazuje się, że ojciec Lizz chciał ją zamknąć w słoiku. Jednak zamiast Dzwoneczka złapał do słoika Widię oraz oznajmił córce, iż ma zamiar pokazać ją w muzeum w Londynie.


Cynka po wyjeździe pana Griffithsa spotyka swoich przyjaciół, którzy mówią jej, że przyszli pomóc. Dzwoneczek informuje o porwaniu Widii i wpada na pomysł posypania Lizzy magicznym pyłkiem, ze względu na brak możliwości latania podczas deszczu.


Cynka widząc samochód ojca dziewczynki podlatuje do niego i odłącza kabel zasilający, aby zyskać na czasie. Mężczyzna biegnie do muzeum z Widią w słoiku, lecz przed drzwiami zatrzymują go wróżki z jego córką. Ojciec widząc latającą córkę nie może wierzyć swoim oczom, ale daje się przekonać, aby nie pokazywać innym magicznych stworzeń. Tata się zgadza i postanawia wrócić do domu z córką lecąc dzięki magicznemu pyłowi.
Następnego dnia jest piękna pogoda, więc postanawiają urządzić piknik dla wróżek. Widia godzi się z Cynką, a tata postanawia więcej czasu poświęcać Lizzy.

 

 
Cynka po ostatniej motywującej rozmowie z Terencjo znajduje w nim cudownego przyjaciela. Uwielbiają spędzać ze sobą czas, wspólnie testując nowe wynalazki wróżki.


Pewnego dnia, po prawie udanym teście łodzi Dzwoneczka przybywa wróżka z powiadomieniem o wezwaniu Cynki od samej królowej Klarion. Przerażona wróżka wpada do komnaty błagając o przebaczenie wywołując niemałe zdziwienie u królowej i Wróżki Duszki. Okazuje się, że w tym roku przypada Błękitna Pełnia, podczas której powstanie niebieski pył, niezwykle cenny dla wróżek, gdyż tylko dzięki niemu powstaje pył umożliwiający wróżkom i wróblom latanie. Na każdą taką okazję wybrana wróżka danego talentu ma przygotować berło na niezwykle kruchy Kamień Księżycowy. W tym roku przypada ten zaszczyt Cynkom, a Wróżka Duszka zaproponowała kandydaturę Dzwoneczka.



Cynka chwali się swoim zadaniem najlepszemu przyjacielowi i wraz z jego pomocą postanawia zbudować berło. Jako że Terencjo jest pyłkowym zna się najlepiej na Błękitnej Pełni i pod jakim kątem muszą padać promienie na Kamień.
Sielanka nie trwa długo, bo Dzwoneczek jak to Dzwoneczek, ma słabe nerwy i w pewnym momencie poranne pobudki Terencja, jego pomoc w domu zaczynają ją irytować. Kiedy berło jest już prawie skończone wyczerpana Cynka wysyła Terencja, aby przyniósł jej coś ostrego. Zadowolona z efektu swojej pracy poszukuje ostatniej rzeczy potrzebnej do berła, kiedy to wraca Terencjo z kompasem. Dzwoneczek wyśmiewa przyniesiony przez Terencja przedmiot i popycha je. Los chciał, że kompas zniszczył berło, przez co tygodnie pracy poszły na marne. Cynka wybucha złością, krzyczy na przyjaciela i każe mu się wynieść. W przypływie furii kopie w kompas, który się otwiera i tłuczy Kamień Księżycowy na malutkie kawałeczki. Zaczynają się schodki.


Do domu Dzwoneczka przychodzą Klank i Pompon. Proponują jej pójście na przedstawienie, na którym pojawi się Wróżka Duszka. Cynka mając nadzieję, że ta jej pomoże leci z nimi. Pyta wróżkę czy są może dwa Kamienie Księżycowe, jednak otrzymuje odpowiedź przeczącą.
Dzwoneczek zostaje na przedstawieniu, które opowiada o zaginionym lustrze spełniającym trzy życzenia. Dwa zostały wykorzystane, a lustro z ostatnim życzeniem zostało na wraku statku, który nigdy nie zatonął. Kiedy Dzwoneczek dowiaduje się, że to wszystko prawda postanawia odszukać lustro, aby naprawić wyrządzone szkody.
Cynka po szybkim spakowaniu rzeczy orientuje się, że ma za małą ilość magicznego pyłu. Idzie więc do Drzewa Pyłkowego gdzie rozdawane są przydziałowe porcje pyłu. Po odmowie dania jej większej ilości pyłu idzie do przyjaciółek, jednak one potrzebują pyłu na stałym lądzie. Mgiełka poleca Dzwoneczkowi, aby poprosiła Terencja o pył.
Cynka zamiast przeprosić za swoje zachowanie nietaktownie mówi, że potrzebuje więcej pyłu. Po krótkiej wymianie zdań, z której wynika, że pyłu nie dostanie Dzwoneczek stwierdza, iż nie są już przyjaciółmi.


Cynka buduje balon, aby zaoszczędzić jak najwięcej magicznego pyłku i wyrusza na północ, gdzie ponoć znajduje się wrak statku pirackiego. Podczas podróży wpada na nią stado świetlików, a jeden z nich zostaje pasażerem na gapę w jej balonie, jednak Dzwoneczek o tym nie wie. Po długiej drodze orientuje się o braku pożywienia, ze względu na Świetlika, który wyjadł jej całe zapasy. Cynka chce przepędzić robaczka, jednak w końcu ulega i pozwala mu być jej towarzyszem podczas podróży.

Po długiej podróży balon wpada na drzewo, a Dzwoneczek zauważa nie tylko ląd, ale i zarys łuku. Przekonana, że to łuk skalny leci do niego, a świetlikowi każe pilnować balonu z zapasami magicznego pyłu. Łuk jednak okazuje się być przewróconym drzewem, a balon odlatuje. Cynka leci za balonem, jednak wpada w wir liści i traci przytomność. Śni jej się scena, kiedy to nakrzyczała na Terencjo za zniszczenie berła i rozumie swój błąd. Leśne zwierzęta pomagają jej i odprowadzają do skalnego łuku.
Wróżka dociera do tunelu trolli, gdzie spotyka dwójkę trolli będących najlepszymi przyjaciółmi, jednak nie widać tego na pierwszy rzut oka. Wrzeszczą na siebie i się obrażają, a jednak tłumaczą Cynce, że nie biorą tego na serio i sobie wybaczają. Dzwoneczek coraz głębiej zaczyna rozumieć swój błąd. Podczas gdy trolle dochodzą do porozumienia przemyka obok nich i przechodzi przez most aż do wybrzeża, gdzie znajduje się wrak statku.
Po oględzinach obiektu znajduje worek z drogocennymi rzeczami, między którymi kryje się lustro z jednym życzeniem. Kiedy Dzwoneczek ma już wypowiedzieć życzenie zaczyna ją irytować brzęczenie Świetlika i nieświadomie mówi, że chce aby był cicho. Lustro bierze jej słowa jako życzenie i ucisza owada. Życzenie przepadło. Cynka obwinia Świetlika, jednak po chwili patrzy w lustro i rozumie, że to problem tkwi w niej, a nie w innych. Zaczyna płakać i jedynie czego pragnie to to, by Terencjo znów był jej przyjacielem, by jej wybaczył i był przy niej. Nagle w lustrze widzi pyłkowego i słyszy jego głos. Zaczyna go przepraszać i tłumaczyć, czemu nie powiedziała mu o stłuczeniu Kamienia. Cynka nie wiedząc, że Terencjo jest za nią, myśli że to tylko jej wyobraźnia tworzy jego wizerunek w lustrze. Czując dłoń przyjaciela na ramieniu podskakuje i przytula go mocno stęskniona za jego obecnością.


Terencjo tłumaczy jej, że specjalnie dla niej złamał zasady i wziął więcej pyłu, aby ją ratować. Nagle dwójkę atakuje stado szczurów, jednak ratuje ich pomysłowość Cynki. Kiedy są już w balonie wróbel wręcza Dzwoneczkowi części jej berła i wspólnie tworzą berło, dzięki któremu zostanie wykorzystany każdy kawałek kamienia.
Wracają do Przystani Elfów na czas i przynoszą berło. Kiedy Cynka odkrywa jego górę, całą Przystań wypełnia okrzyk przerażenia. Jednak pomysł przyjaciół się udaje i promień pada wprost na brylant, który odbija światło wprost na okruchy Kamienia Księżycowego. Nagle spada deszcz błękitnego pyłu, a wszyscy gratulują wróżce, wróblowi i Świetlikowi ich pomysłowości. Festyn przebiega pomyślnie, a Dzwoneczek zrozumiała, że największym skarbem jest przyjaźń.

 

 
Dzwoneczek nie jest zadowolona ze swojego talentu, głównie dlatego, że nie może ona jako Cynka polecieć na Stały Ląd, a jej marzeniem jest dowiedzieć się, skąd biorą się zgubiska. Nie chce wierzyć w słowa innych wróżek, że "żaden symbol nigdy nie świecił tak jasno", co oczywiście oznaczałoby, iż jej talent jest wyjątkowy. Cynka postanawia więc nauczyć się innego fachu, po czym prosi nowe przyjaciółki o pomoc.
Na początku postanawia spróbować być wróżką wodną. Pomaga jej Mgiełka, wytrwała wróżka, która chce pomóc Dzwoneczkowi. Jednak sama uczennica cierpliwością nie grzeszy i niszczy całą pracę wodnych wróżek w napadzie złości.



Następnie próbuje fachu wróżki świetlnej, a jej nauczycielką jest Iskierka. Zadanie polega na rozdawaniu promienia zachodzącego słońca świetlikom. Dzwoneczek jednak nie może złapać w ręce światła i zdenerwowana ciska nim przed siebie. Oczywiście ten talent również odpada.


Później zwraca się z prośbą do swojej przyjaciółki Jelonki. Jej zadaniem jest nauczyć pisklęta latania. Niestety Dzwoneczek nie sprawiła dobrego pierwszego wrażenia na pisklaku, przez co sam ptaszek nie chce współpracować. Lekkomyślna wróżka postanawia poprosić "niezłego lotacza" o pomoc. Ptak okazuje się być jastrzębiem, śmiertelnym zagrożeniem dla wróżek i wróbli.


Załamana Cynka, która uświadomiła sobie, iż innego fachu się nie nauczy leci na plażę i znajduje części zgubionej pozytywki. Postanawia ją złożyć, a kiedy kończy znajdują ją przyjaciółki i podziwiają jej wyczyn. Tłumaczą jej, że wyprawa na Stały Ląd to nie wszystko, jednak wróżka ich nie słucha. Postanawia przybyć do Widii, aby prosić ją o nauczenie bycia wróżką szybkolotną. Widia wpada na pomysł, by raz na zawsze upokorzyć Dzwoneczka i każe jej złapać biegający oset, który jak później wiadomo, jest niemożliwy do okiełznania. Oset trafia do Przystani i niszczy przygotowania do wiosny.
Zrozpaczona Cynka ma ochotę uciec z Przystani na zawsze. Znajduje ją Terencjo i widząc ją załamaną przy drzewie pyłkowym pyta czy wszystko w porządku. Kiedy Dzwoneczek tłumaczy mu, że ma zamiar wyruszyć na "zawsze" wróbel posypuje ją podwójną miarką wróżkowego pyłu. Cynka dziękuje mu, ale gdy wymawia jego imię on zdziwiony pyta skąd je zna, przecież jest tylko "zwykłym pyłkowym". Dzwoneczek tłumaczy mu, iż jest bardzo ważny i powinien być dumny ze swojego talentu, a Terencjo odpowiada jej szybko, że jest dumny i patrzy na nią znacząco. Cynka dziękuje mu za pomoc i odlatuje z nadzieją na lepsze jutro.

Cynka chcąc odkupić swoje winy sporządza wiele przydatnych urządzeń, które pomogą w przyśpieszeniu naprawy szkód wyrządzonych przez oset. Królowa chcąc wynagrodzić jej pomoc pozwala, aby w tym roku na Stały Ląd wyruszyła również Cynka. Dzwoneczek zabiera ze sobą pozytywkę, którą wcześniej złożyła, aby oddać ją prawowitej właścicielce. Wielce zafascynowana obserwuje jak dziewczynka przekręca kluczyk, a z pozytywki wydobywa się piękna melodia.

 

 
Wracając do narodzin samego Dzwoneczka; jako nasionko przyleciała do Przystani dzięki wiatrom wytworzonym przez Widię, wróżkę szybkolotną. Posypana magicznym pyłem dzięki pyłkowemu wróblowi, Terencjowi ukazała się wszystkim wróżkom w swej pełnej postaci. Została przywitana przez samą królowe Klarion. Aby dowiedzieć się, jaki talent posiada nowo narodzona wróżka wyrosło przed nią kilka grzybów, na które zostały położone symbole każdego z talentu. Dzwoneczek podchodziła do każdego przedmiotu ze względu na wróżki, które posiadały ten talent. Na początku wybrała kwiat, jednak on opadł, co oznaczało, iż wróżką ogrodową na pewno nie jest i nie będzie. Podchodziła do każdego przedmiotu, omijając jedynie młotek, który jej nie zachęcił swoim wyglądem. Jednak młoteczek zaczął świecić, co oznajmiło wszystkim w Przystani, że dołączyła do nich nowa Cynka.



 

 
Jak wiadomo z filmu "Dzwoneczek i tajemnica zaczarowanych skrzydeł" ze śmiechu dziecka, dzięki któremu powstała Cynka Dzwoneczek narodziła się jeszcze jedna wróżka - jej siostra Barwinka. Niestety przez złe wiatry nasiono dmuchawca zaczepiło o drzewo. Kiedy w końcu wyruszyło w dalszą drogę, Cynka była w Przystani Elfów, a Barwinka w postaci nasionka trafiła do Zimowej Krainy.

 

 
Wszyscy znamy Dzwoneczka z Piotrusia Pana, ale tylko większość zna historię Dzwoneczka od narodzin. Pora poznać historię Cynki z perspektywy nowszych filmów Disneya.